Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Udostępnij
0
Skomentuj

Fiat 127p - a mogło być tak pięknie...

22 sie, 13:02

W październiku 1971 roku Polska kupiła licencję na Fiata 126. Gdybyśmy wtedy mogli wybrać Fiata 127, losy naszej motoryzacji potoczyłyby się zapewne zupełnie inaczej.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (54)

No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Autor niespecjalnie się popisał na tym filmiku. Zamiast opowiadać o "marzeniu" i "dobrym wyjściu dla badylarza" powinien jasno i konkretnie stwierdzić, że był to po prostu oryginalny włoski Fiat (to akurat zostało powiedziane w dalszej części filmu) i z tego powodu był osiągalny (o ile dobrze pamiętam) jedynie za dewizy (czyli tzw. waluty wymienialne a więc, jak to popularnie się wtedy mówiło, "za dolary". A to oznacza, że w praktyce był nieosiągalny. Dlaczego? Ponieważ kosztował dobrze ponad 2 krotnie więcej niż bardzo wtedy drogi (na początku lat 70-tych!) Fiat 125p 1500 sprzedawany za dolary (ok. 3200 $ do 1500 $ w połowie lat 70-tych). A należy pamiętać, że cena dolarowa w Pewexie, Dużego Fiata, przy przeliczeniu czarnorynkowym, była ok. dwukrotnie wyższa niż normalna cena w Polmozbycie. Dla niezorientowanych wyjaśnię, że za to w Pewexie można było nabyć samochód od ręki a w Polmozbycie, w cenie standardowej i za złotówki, po 3-4 latach oczekiwania. To oznacza, że dostępny tylko za dewizy Fiat 127p/127 był ok. 5-krotnie droższy od Fiata 125p 1500 w cenie standardowej. A Duży Fiat w połowie lat 70-tych był samochodem po prostu bardzo drogim , na który należało przeznaczyć ok. 25 dobrych wtedy pensji – w całości! De facto Fiat 127p/127 nie był samochodem osiągalnym dla normalnego, nawet bardzo dobrze zarabiającego (na państwowej posadzie) obywatela. Samochody te kupowali ludzie z tzw. prywatnej inicjatywy (najczęściej tzw. badylarze, ogrodnicy prowadzący duże szklarnie czy pieczarkarnie) względnie ci, którzy otrzymywali prywatną pomoc finansową od rodziny z zachodu. Taka informacja by się bezwzględnie przydała bowiem tekst o tym, że sprowadzano ten samochód aby wypełnić lukę między Dużym Fiatem a Maluchem jest bardzo mylący jeśli chodzi o prl-owskie warunki, właśnie z powodu poziomu cen. Mówienie o Fiacie 127 jako aucie przełomowym dla Fiata nie jest właściwe bez poczynienia pewnych istotnych zastrzeżeń. Fiat 127 jako mały hatchback z nowoczesnym układem napędowym stanowił co prawda wzór na przyszłość dla tego typu pojazdów -choćby i dla Golfa- ale… Przede wszystkim nie był to ani pierwszy ani nawet drugi przednionapędowy Fiat. Całą technikę model ten przejął od nieco mniejszego brata – Autobianchi A112 a ten de facto był oparty jeśli chodzi o rozwiązanie napędu na większym i jeszcze starszym bracie - Fiacie 128. Fiat 127 nie był więc pierwszym Fiatem z przednim napędem i silnikiem umieszczonym poprzecznie wraz ze skrzynią w jednej linii za silnikiem. To układ, który do dziś panuje jako absolutny standard, poza paroma wyjątkami, w samochodach z przednim napędem i to jest właśnie zasługa Fiata! W tym sensie Fiat 127 utrwalił i upowszechnił to rozwiązanie układu napędowego ale sensu stricto, jako 3 model z kolei, nie mógł już być przełomowy. Pod tym względem przełomowy był Fiat 128, który jednak jako kompaktowy sedan nie był już taki awangardowy ze względu na zachowawczy układ karoserii. Natomiast i pod tym względem przełomowym dla Fiata był właśnie A112 jako pierwszy mały hatchback z dużą tylną klapą (na 3 lata przed 127!). Szkopuł polegał jedynie na tym, że model ten aż do 1977 roku nie był eksportowany na rynki europejskie w przeciwieństwie do masowo występującego wszędzie Fiata 127. Prawdą jest natomiast, że ten, jako hatchback (już z tylną klapą od 1972 roku) klasy subkompaktowej, przy swej masowości, był ogromnym krokiem naprzód w stosunku do poprzednika czyli tylnosilnikowego Fiata 850. Nie rozumiem też dlaczego autor podaje fakt, że silnik był chłodzony cieczą, jako element stanowiący o przełomowości 127-ki. WSZYSTKIE silniki Fiata, poza dwucylindrową jednostką Fiata 500 i potem 126 były ZAWSZE chłodzone cieczą! Więc jaki przełom??? Niestety nie jest prawdziwym, przytoczony argument za rezygnacją z zakupu licencji Fiata 127, mówiący o tym, że zaawansowanie techniczne tego samochodu byłoby zbyt dużym wyzwaniem dla sieci serwisowych a technologicznie także dla naszego przemysłu. Dziwi mnie, że autor się z nim zgadza. Argument ten jest oczywistą bzdurą. Ciekawe bowiem, że z Dużym Fiatem, który stanowił kilka lat wcześniej dużo większy dla prl-u skok technologiczny i techniczny, takich problemów właściwie nie było. A Fiat 127 od strony karoserii nie stanowił żadnej nowej jakości, podobnie jak od strony silnika OHV a rozwiązania transmisji choć nowoczesne nie były czymś z czym moglibyśmy sobie nie poradzić. Mimo, że takie argumenty oficjalnie podnoszono (to fakt!) to jednak była to próba zaciemnienia prawdy ewidentnej, do której nie chciano się oficjalnie przyznać. Komunistyczny rząd nie był gotowy aby wydać ogromne kwoty dewiz (których zawsze prl-owskiej gospodarce brakowało) na rozsądny samochód dla społeczeństwa. I to był powód jedyny! Chodziło bowiem wyłącznie o pieniądze. Licencję na Dużego Fiata udało nam się kupić bardzo okazyjnie. Ale przede wszystkim, większy samochód średniej klasy był wówczas absolutną koniecznością, szczególnie dla służb i administracji czy przedsiębiorstw państwowych. Prywatni odbiorcy nie byli w tym wszystkim tacy istotni. W przypadku Fiata 127 i kilka lat później, było już inaczej. To mógł być, z racji rozmiarów, niemal wyłącznie samochód dla odbiorców prywatnych. A Fiat, za swój nowoczesny model, żądał po prostu za dużo. Oczywiście zdaniem władz komunistycznych, dla których bardziej wyszukane potrzeby obywateli były trzeciorzędne. Był to ewidentny błąd, podobnie jak późniejszy wybór Malucha. Kiedy to wreszcie dobitnie zrozumiano było już za późno. Rozpatrywano potem zakup licencji Fiata Pandy (jeszcze w końcu lat 70-tych, w momencie powstawania tego modelu jako Fiata Zero) jako nowoczesnego pojazdu wypełniającego lukę między 125p a 126p w miejsce beznadziejnie przestarzałej Syreny. Jednak sytuacja gospodarcza kraju była już wówczas bardzo zła więc mimo sensowności takiej licencji owo rozpatrywanie było dość teoretyczne. A licencyjna Panda mogła połączyć technikę Fiata 127 ze wzmocnionym silnikiem Malucha i być pojazdem rozwojowym. To samo dotyczyło Fiata 127 kilka lat wcześniej i to dlatego niepodjęcie jego licencyjnej produkcji (na korzyść Malucha) było grzechem najcięższym władz komunistycznych wobec naszej motoryzacji.
23 sie 20:13 | ocena: 88%
Liczba głosów:75
88%
12%
| odpowiedzi: 19
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~PN1500 Użytkownik anonimowy
~PN1500 :
No photo ~PN1500 Użytkownik anonimowy
Koszt licencji na Fiata 127 był zaporowy, z kilku względów:
- w stosunku do 126 była to konstrukcja o wiele nowocześniejsza, czego nie trzeba udowadniać
- miała od początku stanowić kluczową pozycję w gamie Fiata
- 127 był koniem pociągowym w eksporcie Fiata do Europy Zachodniej, jego popularność była niemal zagwarantowana
Fiat 126 był de facto Fiatem 500 z nowym nadwoziem, jak Polonez i 125p. Był modelem, który miał podtrzymać pozycję Fiata wśród miejskich autek a kluczowym rynkiem były Włochy. Jego rola była znacznie mniejsza niż 127. Upchnięcie drugiej linii produkcyjnej w Polsce nie stanowiło jakiegoś zagrożenia konkurencyjnego dla Fiata tak jakby mogło się to stać z modelem 127 sprzedawanym poza siecią dealerską Fiata.
Oferta na licencję na 126 mogła być zatem atrakcyjna a Fiat miał dodatkowo prawie darmowe silniki do tego modelu, co istotnie wpływało na koszt wytworzenia małego wozu we Włoszech. Marża na tego typu autach jest zwykle niska.
Z perspektywy polskiej to, że nie było stać ekipy Gierka na licencję 127, długofalowo było kiepskim rozwiązaniem. Z pewnością nie trafiłby "pod strzechy" jak 126p gdyż jego cena złotówkowa musiała by być znacznie wyższa niż 126p, bliska raczej 125p. Większy byłby zapewne eksport tego auta, większe wpływy dewizowe.
Oczywiście 127 był konstrukcją rozwojową, w przeciwieństwie do 126. Utrudniłby z pewnością sprzedaż Cinquecento. Ale to już wszystko gdybanie.
24 sie 12:13 | ocena: 73%
Liczba głosów:11
73%
27%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~greg Użytkownik anonimowy
~greg
No photo ~greg Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
23 sie 20:13 użytkownik ~Khamsin napisał
Autor niespecjalnie się popisał na tym filmiku. Zamiast opowiadać o "marzeniu" i "dobrym wyjściu dla badylarza" powinien jasno i konkretnie stwierdzić, że był to po prostu oryginalny włoski Fiat (to akurat zostało powiedziane w dalszej części filmu) i z t
Kolejny wpis na forum i kolejny rewelacyjny tekst - zdecydowanie bardziej ciekawy i obszerniejszy niż treść filmiku. Chylę czoła przed Pana erudycją, stylem i poprawnością językową!
Pozdrwaiam
24 sie 10:04 | ocena: 88%
Liczba głosów:17
88%
12%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~T800 Użytkownik anonimowy
~T800
No photo ~T800 Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
23 sie 20:13 użytkownik ~Khamsin napisał
Autor niespecjalnie się popisał na tym filmiku. Zamiast opowiadać o "marzeniu" i "dobrym wyjściu dla badylarza" powinien jasno i konkretnie stwierdzić, że był to po prostu oryginalny włoski Fiat (to akurat zostało powiedziane w dalszej części filmu) i z t
Dziekuje za kolejny $wietny komentarz - merytorycznie, gramatycznie, ortograficznie, eh ... , skad Pan sie wziale$ ??? Dobrze byloby pokorespondowac prywatnie ..., mail'owo. Mi hi to beieszkam daleko od Polski i brakuje mi dobrego, poprawnego jezyka, o wiedzy motoryzacyjnej nie wspominajac.
24 sie 09:21 | ocena: 74%
Liczba głosów:19
74%
26%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~panKracy Użytkownik anonimowy
~panKracy
No photo ~panKracy Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
24 sie 21:52 użytkownik ~Khamsin napisał
Wysiliłem się, bowiem to normalne dla mnie postępowanie, kiedy chcę napisać solidny i rzetelny komentarz krytyczny do artykułu. Jak natomiast pokazałeś, bynajmniej się wysiliłeś. Wytłumacz mi najpierw na jakiej zasadzie porównujesz samochód klasy B (Fiat
Polska w tamtym czasie potrzebowala samochodu rodzinnego ,Fiat 126 nie byl szczesliwym rozwiazaniem . Fiat 127 rowniez ,w gruncie rzeczy byl budowany jako 3 drzwiowy hatchback .Sensownym rozwiazaniem byl nowoczesny Fiat 124 (przedni naped,oszczedniejsze silniki) , byl 4 drzwiowy a do tego wystepowal w wersji kombi . Nie rozumiem twojego stawiania Fiata 124 i 125 w jednej linii ,ten pierwszy mierzyl 385 cm dlugosci a Fiat 125 430 cm.To zupelnie inne klasy .Kupujac licencje na duzego fiata kierowano sie zapotrzebowaniem kadr kierowniczych panstwa ,natomiast 126 byl typowa zapchajdziura .Ciasny , ze slabym silnikiem , Syrena choc przestarzala to pod wzgledem osiagow i funkcjonalnosci bila malucha na glowe . Pisanie przez autora artykulu o kupowaniu 127 przez "badylarzy" itp jest smieszne . Oni kupowali Mirafiori czy 132 ,Toyoty a nie smieszne 127 .Cinkciarze z kolei jezdzili 128 3p ,Mirafiori.Pozadanym samochodem byla Zastawa 1100 ,wlasnie ze wzgledu na jej kompaktowosc i nowoczesne rozwiazania techniczne . Kosztowala w PKO SA prawie tyle samo co Fiat 125 ( 2500-3000 $). Golf z silnikiem Diesla kosztowal wowczas ok 5000 $.
24 sie 23:15 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~wexc Użytkownik anonimowy
~wexc
No photo ~wexc Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
23 sie 20:13 użytkownik ~Khamsin napisał
Autor niespecjalnie się popisał na tym filmiku. Zamiast opowiadać o "marzeniu" i "dobrym wyjściu dla badylarza" powinien jasno i konkretnie stwierdzić, że był to po prostu oryginalny włoski Fiat (to akurat zostało powiedziane w dalszej części filmu) i z t
dzięki za konkretny komentarz, autor filmu niech sie przygotuje nastepnym razem, moze zapyta rodziców?
24 sie 10:45 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~flyfast Użytkownik anonimowy
~flyfast
No photo ~flyfast Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
23 sie 20:13 użytkownik ~Khamsin napisał
Autor niespecjalnie się popisał na tym filmiku. Zamiast opowiadać o "marzeniu" i "dobrym wyjściu dla badylarza" powinien jasno i konkretnie stwierdzić, że był to po prostu oryginalny włoski Fiat (to akurat zostało powiedziane w dalszej części filmu) i z t
Ciekawe ile kosztowałaby licencja na Fiata 133, tak naprawdę opracowanego przez należącego wówczas do Fiata SEATA ale sprzedawanego głównie pod marką Fiat. Ten w Polsce mało znany model był kompilacją126/127/128. W sumie wyglądał jak "nadmuchany" 126 ale z silnikiem 903 ccm, co dawało mu moc od 35 do 50 koni w zależności od rodzaju i ustawień gaźnika. Samochód był większy i technicznie bardziej zaawansowany niż 126 ale w sumie dość prosty i na pewno pojemniejszy niż 126. Warto jeszcze dodać, że tyko SEAT robił model 127 w wersji 5-cio drzwiowej, dużo praktyczniejszej niż 3 -drzwiowy Fiat.
24 sie 09:28 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
33%
67%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~panKracy Użytkownik anonimowy
~panKracy
No photo ~panKracy Użytkownik anonimowy
do ~Khamsin:
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
23 sie 20:13 użytkownik ~Khamsin napisał
Autor niespecjalnie się popisał na tym filmiku. Zamiast opowiadać o "marzeniu" i "dobrym wyjściu dla badylarza" powinien jasno i konkretnie stwierdzić, że był to po prostu oryginalny włoski Fiat (to akurat zostało powiedziane w dalszej części filmu) i z t
Wysililes sie kolego a wystarczylo napisac ze fiat 128 byl lepszym rozwiazaniem od 127 . Doskonale rozumieli to Jugoslowianie ,produkujac Zastawe 1100 . Czworo drzwi + dobry silnik ..ciut mniejszy od Fiata 125 a o niebo lepszy od Malucha czy duzego fiata .Juz nie wspomne o Fiacie 128 Sport , ktory mial rewelacyjna jak na tamte czasy sylwetke .
24 sie 18:14 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 6
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
~Khamsin :
No photo ~Khamsin Użytkownik anonimowy
Errata.
Podane przeze mnie ceny dewizowe są cenami mocno przybliżonymi i podanymi z pamięci – to znaczy tak jak je pamiętam z tamtych lat. Nie udało mi się na szybko odnaleźć konkretnych informacji o tych cenach tak aby je zweryfikować. Niestety moja pamięć może być zawodna. Będę wdzięczny za ewentualne sprostowania.
23 sie 20:30 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 8
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Andrzej Użytkownik anonimowy
~Andrzej :
No photo ~Andrzej Użytkownik anonimowy
Pieknie Pan opowiadal o Fiacie 127 , ale czy nie lepiej i bezpieczniej byloby gdyby w czsie jazdy trzymal Pan obie rece na kierwnicy a nie caly czas prawa reka wymachiwac a byly momenty ze jadac obie rece odrywal Pan od kierownicy .
24 sie 21:39 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej